Historia

Nazwa miejscowości pochodzi od przepływającej tu rzeki Olzy, której nazwa jest prawdopodobnie pochodzenia celtyckiego. Pierwsza datowana wzmianka o Olzie pochodzi z roku 1239. Jest ona wymieniana wśród 50 miejscowości ziemi raciborskiej, które oddawały dziesięcinę kolegiacie
św. Krzyża w Opolu.

W przeszłości, aż do XIX w. obie rzeki na interesującym nas odcinku dzisiejszego pogranicza meandrowały, zmieniały wielokrotnie swój bieg, tworzyły potężne zakola, płycizny i wyspy. Dolinę dotykały wielkie powodzie. Do największych powodzi odnotowanych w kronikach należały te z 1880 r. i 1997 r.

Wspaniałe meandry widać jeszcze na rękopiśmiennych mapach z lat 20. XIX w., które zachowały się
w zbiorach Archiwum Państwowego we Wrocławiu w zespole akt dawnego Zarządu Regulacji Rzeki Odry. W XIX w. rzeki uregulowano, skracając i prostując ich bieg poprzez wykonanie przekopów. Zbudowano też wały, które miały uratować dolinę przed powodzią.

Począwszy od pierwszej połowy XV w. Odra i Olza dzieliły losy majątku, a później majoratu bogumińskiego (mniejszego państwa stanowego), którego właścicielami byli m.in. Szczepan z Vrbna, Jerzy Burzej z Klwowa, Sobek Bielik z Kornicy, Jerzy Brandenburski i wreszcie przez długi okres, do
1802 r. Henckel von Donnersmarckowie. Właściciele państewka bogumińskiego rezydowali w starym zamku bogumińskim (w dzisiejszych Chałupkach), który po podziale Śląska pomiędzy Prusy i Austrię znalazł się po stronie pruskiej. W ostatnim czasie odnaleziono w Boguminie słup graniczny z końca
XVIII w. W 1742 r. część majątku (w tym Odra i Olza) znalazła się po pruskiej stronie granicy, a Bogumin (bez zamku) pozostał po stronie austriackiej.

Na początku XIX w. część pruska uległa dalszemu podziałowi, na leżącą po prawej i po lewej stronie rzeki Odry. Prawobrzeżna część (z Gorzycami, Odrą i Olzą) znalazła się w ręku Walhoffenów, potem hrabiów von Arco, którzy zbudowali swą rezydencję w Gorzycach.

Na skraju dzisiejszego sołectwa Olza istniał jedynie folwark (Vorwerk) Teichhof z zabudowaniami gospodarczymi i administracyjnymi. Jego niemiecka nazwa wskazuje na związek z potężnymi stawami, zbudowanymi w dolinie Odry przez sztuczne spiętrzenie wód systemem potężnych grobli. Pozostałości tych ostatnich „urządzeń inżynieryjnych” widać jeszcze dziś w okolicach dzisiejszych Bełskich Stawów
i olzańskiego Dworka.

Archeologiczne Eldorado

Na początku XX w. rozpoczęła się w okolicach wsi eksploatacja żwiru. Kruszec wydobywano m.in.
z koryta Odry na wysokości mostów, ze starorzeczy pomiędzy Olzą i Odrą, w kierunku Uchylska. Wyrobiska zalewała woda. W II połowie XX w. żwirownie upaństwowiono. Postępował proces mechanizacji wydobycia, zbudowano też bocznicę kolejową w kierunku potężnej żwirowni „Odra”.
W latach 50. i 60. XX w. w trakcie eksploatacji kruszywa dokonywano wielu przypadkowych odkryć niezwykle cennych zabytków archeologicznych. Oprócz występujących w okolicy w dużych ilościach kości prehistorycznych zwierząt (gromadził je kierownik szkoły w Odrze, P. Pawlina) znaleziono także: kilka toporków kamiennych, brązowy sztylet, diadem i sierp, czekan bojowy z XVI–XVII w. oraz topór bojowy, miecze: rzymski – tzw. glaudius i nowożytny z XVI w. a także brązowe wiadro z okresu wpływów rzymskich i średniowieczną obręcz koła.

Trójkąt Trzech Republik

Po przyłączeniu w 1922 r. części Górnego Śląska do Polski Olza znalazła się na „kresach” nie tylko ówczesnego województwa śląskiego, ale i całej Rzeczpospolitej. O jej niezwykłym położeniu nie świadczyło samo położenie przy granicy, ale u styku aż trzech granic powstałych wtedy republik: Czechosłowacji, Rzeczpospolitej i Niemiec. Miejsce to było w okresie międzywojennym nie mniej słynne niż mysłowicki Trójkąt Trzech Cesarzy, w którym przez I wojną światową stykały się granice trzech wielkich mocarstw.

W tym okresie odbywały się w wiosce różne imprezy i uroczystości: zloty chórów, biwaki powstańcze
i harcerskie, ogniska, zawody sportowe. Najważniejszymi były coroczne majowe biwaki powstańcze organizowane na pamiątkę wybuchu III powstania śląskiego oraz Marsze Powstańców nad Odrę, które ruszały spod mysłowickiego Trójkąta Trzech Cesarzy. Przebieg uroczystości opisywała „Polska Zachodnia”, „Powstaniec”, a także relacjonowało je radio. W wiosce gościli liczni notable, przybyła też delegacja lwowskich Orląt. W tym czasie żywa była pamięć stoczonej pod Olzą niezwykle krwawej bitwy w III powstaniu śląskim. W wiosce działało kilka klubów sportowych, liczne organizacje
i stowarzyszenia. Kierownik szkoły, Rohrbach był redaktorem pisemka „Głos dziecka znad Odry i Olzy”. Powstanie węzła kolejowego, uzyskanie „statutu” miejscowości granicznej i powstanie drogowego przejścia granicznego spowodowało rozwój wioski. Powstał budynek dworca kolejowego, a w latach 30. XX w. – nowoczesna szkoła i kościół. Ponadto czynną eksploatację kruszywa prowadziły żwirownie.

Wieś – gmina

Wieś była dawniej odrębną gminą. Po wojnie uzyskała status gromady, a od 1973 r. jest jednym
z sołectw gminy Gorzyce. Miejscowa ludność trudniła się głównie rolnictwem.

W XIX i XX w. wielu mieszkańców znalazło zatrudnienie w przemyśle i górnictwie. „Złote lata” przypadały na okres międzywojenny. Olza stanowiła wtedy ważny węzeł kolejowy. Od lat 80. XIX w. posiadała połączenie kolejowe na linii Rybnik-Chałupki. W okresie I wojny światowej Rybnickie Gwarectwo Węglowe zbudowało prywatną linię z Olzy do kopalni „Anna” w Pszowie. Od lat 20. XX w. istniało również połączenie z Brzeziem koło Raciborza.

W krajobrazie wsi wyróżniały się obiekty infrastruktury kolejowej i drogowej: budynek dworca, most drogowy i most kolejowy (kilka razy niszczone lub uszkodzone: w 1921 r., 1939 r., 1945 r., 1997 r., później odbudowywane), a także zbudowane w okresie międzywojennym szkoła, kościół oraz familoki niewielkiej kolonii kopalni „Anna”.

Po wojnie rozwinęły się miejscowe żwirownie, po których pozostały wypełnione wodą wyrobiska, pełniące od przełomu lat 70. i 80. funkcje rekreacyjne. Do lat 90. XX w. istniały tu ośrodki wypoczynkowe KWK „Anna” i KWK „1 Maja”, które zniszczyła powódź. Odbudowano tylko drugi
z wymienionych.

II wojna światowa

Ostatnia wojna zebrała wiele ofiar. Wśród nich najwięcej było mężczyzn powołanych do wojska niemieckiego. Spośród 690 mieszkańców wioski, powołanie otrzymało 198 osób (dane za okres od czerwca 1940 r. do listopada 1944 r.), a śmierć poniosło 79.

W 1945 r. Armia Czerwona prowadziła tu zaciętą walkę z Niemcami, którymi dowodził feldmarszałek, gen. Ferdinand Schoerner, wyznaczony krótko potem w testamencie Hitlera naczelnym dowódcą wojsk lądowych upadającej Rzeszy. Znany z brutalnych metod i bezwzględności generał przebywał krótko
w Olzie. Pamiętali go starsi mieszkańcy wioski. Działania wojenne spowodowały zniszczenie wielu domostw.